aaa4
cwaniak
Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 12:20, 24 Paź 2018 Temat postu: vacu well warszawa |
|
-Callahan. Benjamin Michael Callahan.
-Czym sie zajmujesz?
-Jestem detektywem... prywatnym detektywem. Na milosc boska, prosze...
-Skad?
-Z Ida... z Idaho. Z Pocatello w stanie Idaho... Przestan, prosze, nie rob tego wiecej... Nie...
Vincent dotknal elektrycznym pretem piersi Bena. Wstrzas, silniejszy od najwiekszego bolu, jakiego detektyw zaznal w zyciu, powedrowal wzdluz jego ramienia i po plecach, powodujac na swojej drodze rozdzierajacy skurcz miesni.
Ben zawyl, po chwili jeszcze raz.
Byl [link widoczny dla zalogowanych]
bezradny.
Nie mial szans na ucieczke, nie bylo nikogo, kto moglby interweniowac, i w zaden sposob nie potrafil doprowadzic do tego, zeby Vincent skonczyl.
Byl bezsilny.
Przesluchanie przy zastosowaniu preta elektrycznego, stanowiacego glowny przyrzad do zadawania bolu, ciagnelo sie od wielu godzin. Poza tym Vincent przykrecil Callahanowi do rak urzadzenie miazdzace paznokcie. Skatowawszy go, zawlokl Bena do pomieszczenia w piwnicy szpitala, rozebral do naga i przywiazal do drewnianego krzesla z wysokim oparciem. Po kilkunastu wstrzasach elektrycznych i pewnej pracy przy paznokciach Bena ten ostatni sie zmoczyl i puscily mu zwieracze. Mial wrazenie, ze w trakcie przesluchania nie jeden raz zemdlal.
Brazylijski tubylec, niski, ale bardzo silny, dwukrotnie zaciagal go pod natrysk i pozwalal umyc sie pod zimna woda. Nastepnie przywiazywal go z powrotem do krzesla, zas Vincent zaczynal od nowa przesluchanie i torturowanie, przypominajac Benowi ich krotkie spotkanie w Cincinnati i delektujac sie kazdym krzykiem swojej ofiary.
-Skad sie dowiedziales o kamperze?
-Ktos... ktos w Soda Springs zapisal numer rejestracyjny.
-Nie wciskaj mi kitu!
-Przestan! Mowie prawde, przysiegam.
Kolejne dotkniecie pretem, tym razem wewnetrznej strony uda. Kolejny okropny bol i skurcz miesni. Kolejny krzyk.
Od momentu gdy Vincent uderzyl go pistoletem w twarz, Ben przypuszczal, ze bedzie torturowany. Wiedzial, ze musi zataic przed oprawca nazwisko Alice Gustafson, choc to zapewne okaze sie ostatnia rzecza, ktora zrobi w zyciu. Kiedy Alice przeczyta list, ktory jej poslal, i uwolni Stepanskiego, bedzie miala duze mozliwosci dokonania wylomu w nielegalnym procederze laboratoriow [link widoczny dla zalogowanych]
pod warunkiem ze pozostanie zywa. Gdyby dopadli ja Vincent i jego ludzie, jego wlasna smierc poszlaby na marne. Kiedy zaciagneli go do piwnicy, ktora - jak sie spodziewal - byla ostatnim miejscem, jakie zobaczy w zyciu, staral sie skoncentrowac na jednym: na zmysleniu historyjki zblizonej do faktow i na tyle wiarygodnej, zeby po wielokrotnym przesluchaniu Bena jego opowiesc miala szanse zostac uznana za prawde.
Jak nas wytropiles w Cincinnati?
-Na litosc boska, jestem przeciez detektyw
Post został pochwalony 0 razy
|
|